Radosław Gerlach: Skandal goni skandal. Żużlowcy powinni jeździć w deszczu

Rozpoczęty sezon od samego początku obfituje w skandale. Główny temat to oczywiście Polonia Piła i grillowanie tamtejszych działaczy. Jeszcze mocniej rażą jednak decyzje dotyczące przedwczesnego przekładania meczów.

Żużel nigdy nie będzie poważnym sportem, jeśli połowa spotkań ligowych będzie odwoływana przed czasem. W piłce nożnej rzadko zdarza się, że mecz nie dochodzi do skutku w pierwotnym terminie. Kibice mogą zatem zaplanować sobie dany weekend z wyprzedzeniem, mając pewność że kupując bilet, otrzymają dany produkt. A przecież w przypadku ulewy piłkarzom też nie jest łatwo. Przemoknięte buty, śliska murawa i możliwość złapania przeziębienia.

Słyszą, że piłkarze to panienki. Ale ja nigdy nie spotkałem się, aby jakiś zawodnik stwierdził, że nie zagra w danym meczu, bo murawa jest mokra. W przeciwieństwie do żużlowców. Zupełnie inna dyscyplina? Jasne, piłkarze poruszają się przecież trzy razy wolniej niż pędzący motocykl. Ale czy w innych motosportach jak chociażby w Formule 1 czy Moto GP odkłada się zmagania z powodu kropiącego deszczu? Oczywiście, że nie.

W Formule 1 zakłada się specjalne opony, które pomagają zwiększyć przyczepność na wypadek opadów. Podobnie jest w wyścigach motocyklowych. Z tą różnicą, że w wymienionych sportach zawodnicy pędzą po 300 kilometrów na godzinę, a nie 100 jak ma to miejsce w żużlu. Dochodzimy więc do groteskowych wniosków. Być może zabrzmi to „korwinistycznie”, ale parafrazując prawicowego skandalistę „w deszczu zawodnicy będą jeździć bezpiecznej mając świadomość niebezpieczeństwa”.

Ja nie kupuję tego, że delikatny opad potrafi storpedować całą kolejkę, plany tysięcy kibiców w całej Polsce, wprowadzić w koszty same kluby, a telewizję w spore zakłopotanie. Tym bardziej, że z dzieciństwa pamiętam wiele deszczowych starć. I zazwyczaj były to bardziej emocjonujące widowiska niż jazda gęsiego po twardym, suchym i zakurzonym torze. Często mieliśmy niespodzianki, niekiedy odwracające tabele do góry nogami. To było w końcu esencją sportu, bo w szeregi faworytów zawsze wdzierała się niepewność. Dziś coraz częściej dochodzi do żenujących scen, które trudno jest wytłumaczyć komukolwiek kto chciałby zainteresować się czarnym sportem.

Mecz Sparta Wrocław – Stal Gorzów, zaplanowany na 10 maja 2019 roku. Nie dojdzie do skutku, bo na 24 godziny przed planowanym startem wyścigu – ktoś postanowił odwołać to spotkanie. Zrobili to gospodarze, bojąc się zapewne o porażkę w obliczu kontuzji swojego lidera Macieja Janowskiego.

Organ zarządzający rozgrywkami przyjął tę propozycję bez zastanowienia. Odwoływanie meczów ligowych przed czasem stało się tak powszechne, że Speedway Ekstraliga pewnie nie sprawdziła nawet prognozy pogody, tylko przystała Sparcie na słowo. Bo prognozy pogody w momencie ogłoszenia decyzji o odwołaniu pojedynku Sparta – Stal, mówiły o … przelotnych opadach, mogących pojawić się około godziny 14:00-15:00. Mecz zaplanowano na 20:00. We Wrocławiu przez cały dzień świeci słońce, a kibicom zamiast żużla, pozostanie wiosenny spacer nad Odrą w promieniach słońca.

Działacze Sparty skrzętnie wykorzystali deszczowy precedens, które od kilku lat obserwujemy w żużlu z narastającą siłą. Nie ma im się co dziwić, bo w końcu bez Janowskiego wrocławianom byłoby trudno o zwycięstwo. Mecz przełożono na czerwiec i oby wtedy udało się go odjechać. W przypadku odwoływania meczów cierpi bowiem cała dyscyplina, która nie ma szans na swój należyty rozwój. Inna sprawa, że to Polacy są w tym fachu bezapelacyjnymi mistrzami. W deszczowej Anglii czy zimnej Skandynawii odsetek przekładanych zawodów jest znacznie niższy.

Pozdrawiam i liczę na opamiętanie.

Radosław Gerlach, komentator żużlowy w PodkarpacieLIVE

5 thoughts on “Radosław Gerlach: Skandal goni skandal. Żużlowcy powinni jeździć w deszczu

  1. I simply want to mention I am just very new to blogging and really savored your web page. More than likely I’m want to bookmark your website . You actually come with incredible writings. Regards for revealing your web site.

  2. Usually I don’t learn post on blogs, but I wish to say that this write-up very compelled me to take a look at and do it! Your writing taste has been amazed me. Thanks, quite nice article.

  3. The other day, while I was at work, my cousin stole my iPad and tested to see if it can survive a forty foot drop, just so she can be a youtube sensation. My apple ipad is now destroyed and she has 83 views. I know this is entirely off topic but I had to share it with someone!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi