Paweł Rusek, nowy libero Asseco Resovii: „Ten klub ma to do siebie, że zawsze się gra o najwyższe cele”


fot. facebook.com/pg/assecoresovia.sa

Paweł Rusek przed sezonem wzmocnił Asseco Resovii Rzeszów. Rzeszowianie wygrali w pierwszym meczu 3-0 z Dafi Społem Kielce. „Kibice są częścią naszej pracy, aczkolwiek Resovia zawsze słynęła z tego, że jak tu się grało, to myśli człowiek nie słyszał. Grać dla takiej publiczności, dla takich kibiców, to jest coś fantastycznego.” – mówi po pierwszym meczu nowy libero Asseco.

Patrząc na potencjały obu drużyn można się było spodziewać wyniku 3:0 dla was i rzeczywiście w całym meczu było widać znaczącą przewagę, a przyjezdni postawili się wam tylko w trzecim secie. Co ty możesz powiedzieć o tym meczu?
Paweł Rusek:  Początek pierwszego seta był jeszcze trochę nerwowy, bo wiedzieliśmy, że będą ryzykować zagrywką i w niektórych momentach rzeczywiście sprawiali nam problem. Natomiast fajne jest to, że staraliśmy się utrzymać dobry rytm gry i cały czas robić swoje. Myślę, że to się opłaciło szczególnie w końcówkach setów. Wygraliśmy i to jest chyba najważniejsze. Myślę, że drużyna z Kielc sprawi jeszcze niejedną sensację albo niespodziankę, bo mają naprawdę niesamowity potencjał i myślę, że zagrali z nami bardzo dobre spotkanie.

Od takich pytań niestety też nie uciekniecie, szczególnie na początku sezonu. Jakie cele sobie postawiliście w tym sezonie? Na co będzie stać Asseco Resovię w tym sezonie?
Ten klub ma to do siebie, że zawsze się gra o najwyższe cele i tych pytań nawet nie trzeba zadawać, bo zawsze jest ta sama odpowiedź. Ja natomiast zawsze podchodzę troszkę chłodniej do całej sytuacji. Oczywiście walczymy o mistrzostwo Polski i tutaj się nic nie zmienia. Liga pokaże i zweryfikuje. Na pewno będziemy się chcieli bić z każdym. Sytuacja jest o tyle inna, że teraz nie będziemy faworytem w każdym meczu, bo wcześniej gdzie Resovia nie jechała to zawsze nim była. Sytuacja jest więc trochę inna, ale myślę, że to może być nawet naszym atutem, bo pojedziemy gdzieś i to oni się mają martwić a nie my. My mamy wyjść i grać jak najlepiej. Może się kolokwialnie wyrażę, ale my mamy klapki na oczach – robimy swoje i mam nadzieję, że to wszystko będzie procentowało.

Co możesz powiedzieć o rzeszowskiej publiczności, bo do tej pory na Podpromiu grałeś jako przyjezdny natomiast teraz ci kibice cię wspierają.
Kibice są częścią naszej pracy, aczkolwiek Resovia zawsze słynęła z tego, że jak tu się grało, to myśli człowiek nie słyszał. Grać dla takiej publiczności, dla takich kibiców, to jest coś fantastycznego. Poza tym fajne jest to, że całe miasto żyje tą siatkówką. Jest tu specyficzny, bardzo pozytywny klimat do gry w siatkówkę. Nic tylko wygrywać.

Cały wywiad dostępny tutaj: Paweł Rusek – Nie będziemy faworytem w każdym meczu

Comments 0

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Paweł Rusek, nowy libero Asseco Resovii: „Ten klub ma to do siebie, że zawsze się gra o najwyższe cele”

zaloguj się

masz newsa? wrzuć go do nas!

Don't have an account?
rejestracja

zresetuj hasło

Back to
zaloguj się

rejestracja

zarejestruj się i stwórz lub dołącz do grupy, która Cię interesuję

Captcha!
Back to
zaloguj się