Michał Baran, były trener Miasta Szkła: „Mam ten klub głęboko w sercu.”


Michał Baran wyjaśnia dlaczego zrezygnował z prowadzenia Miasta Szkła Krosno 30 listopada oraz o dalszych planach kariery trenera.

Dlaczego zrezygnował pan z pracy w krośnieńskim zespole?

Nie miałem wyjścia. Chciałem wykonywać pracę zgodnie z moim sumieniem, zasadami, a to w Krośnie nie było już możliwe. Główny powód? Niezadowolenie z sytuacji, która miała miejsce wewnątrz klubu. Podam taki przykład: w dniu, w którym złożyłem rezygnację, z klubu odszedł Seid Hajrić, jeden z kluczowych Polaków w rotacji. Proszę sobie wyobrazić, że nic kompletnie nie wiedziałem o jego transferze. Dowiedziałem się na samym końcu, ten ruch odbył się bez mojej zgody. Zawodnik powiedział mi, że rozmowy toczyły się już od trzech tygodni. Uważam, że nie tak to powinno wyglądać. Woda ze szklanki zaczęła się wylewać. Warunki do pracy były na tyle ciężkie, że postanowiłem zrezygnować. W tym momencie szacunek do mojej osoby się skończył. A jak kończy się szacunek, to kończy się praca.

Może pana ambicja była odwrotnie proporcjonalna do tego, co mógł zaoferować klub? Miasto Szkła Krosno to jednak zespół z dolnej części tabeli.

Być może faktycznie oczekiwałem za dużo. Jestem taki człowiekiem, który nie potrafi przegrywać, chce mieć wszystko uporządkowane. Wiadomo, że w klubach z małymi budżetami nigdy idealnie nie jest i nie będzie.

Czy prawdą jest, że trener rozważał rezygnację już w lutym tego roku, gdy z klubu odszedł Chris Czerapowicz?

Tak, to prawda. Wtedy razem z asystentem byliśmy o krok od odejścia z klubu. Uznaliśmy, że praca, którą wykonaliśmy podczas treningów, została zaprzepaszczana przez sprzedaż Chrisa Czerapowicz. A suma jego transferu wcale nie była aż tak duża. Mieliśmy wizję rozwoju klubu na bazie dobrego wyniku sportowego. Została podjęta taka decyzja, na którą wpływu nie miałem. Byliśmy blisko rezygnacji, ale nie chcieliśmy zostawiać zespołu. Stwierdziliśmy, że dokończymy rozgrywki.

Co dalej z Michałem Baranem?

Jeżeli pojawi się ciekawa propozycja pod względem sportowym, to na pewno taką ofertę rozważę i nie zawaham się wyjechać z Krosna, by spróbować swoich sił gdzieś indziej. Telefon przez pierwsze dwa dni nie dzwonił, ale sytuacja zaczyna powoli się zmieniać.

Cały wywiad dostępny: wywiad z Michałem Baranem byłym trenerem Miasto Szkła Krosno

Komentarze 0

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Michał Baran, były trener Miasta Szkła: „Mam ten klub głęboko w sercu.”

zaloguj się

masz newsa? wrzuć go do nas!

Nie masz konta?
rejestracja

zresetuj hasło

Wróć do
zaloguj się

rejestracja

zarejestruj się i stwórz lub dołącz do grupy, która Cię interesuję

Captcha!
Wróć do
zaloguj się