Miasto Szkła Krosno minimalnie gorsze od Stelmet-u Zielona Góra

Miasto Szkła Krosno mocno postawiło się faworytowi rozgrywek. Mistrzowie Polskie dopiero w ostatnich sekundach meczu zapewnili sobie wygraną.

Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobyli koszykarze Miasta Szkła Krosno, ale zaraz Stelmet Zielona Góra odpowiedział trzema „trójkami” i na tablicy wyników było 2-11. Goście do końca pierwszej kwarty kontrolowali mecz i do pierwszych dziesięciu minutach prowadzili 33-23.

W drugiej kwarcie koszykarze Miasta Szkła Krosno zaczęli odrabiać straty. Niesieni dopingiem miejscowych kibiców wygrali drugą kwartę pięcioma punktami a w ostatniej sekundzie Grzegorz Grochowski trafił za „trzy”.

Po zmianie stron toczyła się równa walka. Miasto Szkła Krosno nawet objęło prowadzenie. W doskonałej formie w tym dniu był Anton Gaddefors, którzy co chwilę trafiał zza lini 6,75 metrów. Trzecia partia również padła łupem gospodarzy i przed decydującą rozgrywką Mistrzowie Polski mieli zaledwie cztery punkty przewagi.

Ostatnią kwartę widownia zgromadzona w Hali przy ul. Bursaki w Krośnie oglądała mecz na stojąco. Krośnianie w pewnym momencie mieli już przewagę pięciopunktową, ale nie zdołali tego utrzymać. Dziesięć sekund przed końcem meczu podopieczni Kamila Piechuckiego przegrywali dwoma punktami, ale mieli piłkę. Jednak Marcin Sroka nie trafił do kosza i Stelmet Zielona Góra wygrał 97-95.

Miasto Szkła Krosno – Stelmet Zielona Góra 97-95 (23-33, 26-21, 23-22, 23-21)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi